Aniołki sprzed wieku, które wciąż uczą nas być weseli i życzliwi jednocześnie. W 1909 roku Rose O'Neill wymyśliła małego cupida, pulchnego cherubka ze skrzydełkami, czubkiem na głowie i sercem zamiast manifestu. Sto lat później ten sam uśmiech wraca do nas w winylu, schowany w blind boxie jak sekret, który chce się sam wyjawić. Każdy Kewpie to drobna obietnica dobroci: różowe policzki, rozłożone rączki, mina kogoś, kto nie zna jeszcze pośpiechu ani cynizmu. To nie jest zwykła zabawka, to ambasador czułości, przemycony przez sto lat historii prosto na Twoją półkę.



